czwartek, 28 marca 2013

To jest mój pierwszy imagin . Przewiduję kilka części. Proszę o komentowanie, gdyż daje nam to satysfakcje, że ktoś to czyta./Harroldowa

Imagin z Harry'm cz.1


Gdy miałaś 13 lat bardzo chciałaś pojechać do Londynu więc zaczęłaś zbierać pieniądze. Twoją pasją była muzyka, plastyka jak i angielski z tych przedmiotów szło Ci najlepiej.

*5 lat później*
*oczami Harry'ego*
Postanowiłem że wstawię ogłoszenie odnośnie wynajmu mieszkania bo trochę się boje po ostatnim na padzie i czuję się samotny, a do tych 5 oszołomów się nie wyprowadzę.
*Twoimi oczami* 
Już niedługo nadejdą twoje urodziny, a ty w skarbonce masz ok. 5 tys. ale to wciąż mało bo bilet kosztuje ok. 1000 złotych czyli zostaje Ci 4 tysie a to niecałe 1000 funtów. Stwierdziłaś,Kochanie  że poszukasz mieszkania na wynajem może trafi się jakaś tania oferta.
-Jest znalazłam!!-krzyknęłaś zdumiona.
-Kochanie nic Ci nie jest??-zapytałam z lekkim przerażeniem twoja mama.
-Nie tylko znalazłam tanią ofertę w pięknym mieszkaniu, a raczej willi.Tylko 100 funtów miesięcznie.
-To wspaniale, a na jakiej ulicy?
-Leicester Square niedaleko M&M word 
-To fajnie tylko zadzwoń bo zaraz oferta zniknie
-ok już dzwonie
Wybrałaś numer nie czekałaś długo 
-Hello-usłyszałaś za chrypnięty głos
-Dzień dobry ja dzwonie w sprawie mieszkania
-O to świetnie bo już się martwiłem, że 100 funtów miesięcznie to dużo
-Nie to świetna oferta
-Czyli kupujesz mieszkanie?
-Kiedy przeszliśmy na TY?
-O przepraszam gdzie moje maniery jestem Harry a ty?
-[T.I]
-To ładne imię to jak kupujesz tą ofertę?
-Jasne
-Mogę prosić o twoje nazwisko i kiedy masz samolot bo chyba nie jesteś z Anglii prawda
-Tak jestem z Polski 
-To podasz nazwisko
-A tak [T.N.] a samolot mam jutro o 6:00 czyli ok godziny 9 będę 
-To dobrze to ja już muszę kończyć praca wzywa.
-Do zobaczenia 
-Tak do zobaczenia 
*Wieczór*
-Kochanie spakowałaś wszystko?
-Tak mamo
-Ale na pewno
-Tak. Ciuchy są,buty są, przybory do porannej toalety są, bilet jest, kasa jest, dokumenty, paszport jest zdjęcia, pamiątki są. No to już wszystko.
-To dobrze idź spać bo rano cię nie do budzę
-Dobrze dobra noc
*następnego dnia*
-[T.I.] Wstawaj jest 4:00 
-O mój boże zapomniałam
Wstałaś jak błyskawica poszłaś odprawić poranną toaletę i spakować do bagażu podręcznego        szkicownik i inne przybory do malowania typu ołówki gumka kredki węglowe itp., i poda, słuchawki, i telefon. Zeszłaś zjeść śniadanie i spakować jedzenie do bagażu podręcznego, gdyż w samolocie jest paskudne żarcie
-Tato czeka w aucie. Spakowałam Ci niespodziankę. Jak dolecisz to zadzwoń dobrze
-Oczywiście-łezka zakręciła ci się w oku po czym z jednej łezki popłyną potok słonych łez. Będę 
tęskniła.
-Ja też. Idź bo się spóźnisz na samolot.
-Dobrze mamo. Przytuliłaś mamę po raz  ostatni i przekroczyłaś próg domu i powiedziałaś ciche ale czułe będę tęsknić.
*Na lotnisku*
Za chwile miałaś odprawę więc zmierzałaś ku odprawie pokazałaś bilet stuardsie i usłyszałaś   
jak ktoś krzyczy twoje imię był nie kto inny jak Kuba
-[T.I.]
-Czego chcesz zaraz mam  samolot
-Przeprosić
-Za co? Za to, że powiedziałeś mi, że mnie nie kochasz i masz inną tak prosto w twarz?
-Tak to był błąd nie wyjeżdżaj proszę
-Za późno na przeprosiny. Żegnaj
-Ale... .Już nic więcej nie usłyszałaś bo założyłaś słuchawki na uszy i kierowałaś się w stronę samolotu.
*9:00*
Usłyszałaś wibrację telefonu bez zastanowienia odebrałaś i usłyszałaś za chrypnięty głos Harry'ego.
-Tak?
-[T.I.] gdzie jesteś??
-Jestem przy Covent Garden Hill
-Ok   zaraz będę poczekaj na mnie.
-Ok tylko nie wiem jak wyglądasz.
-Hmm zrób mi swoje zdjęcie i wyślij.
-Ok. To do zaraz.
Wysłałaś mu zdjęcie i dostałaś odpowiedź
,,Ładna jesteś. Moja ciocia miała racje, że polki są ładne. Harry"
Uśmiechnęłaś się pod nosem i usłyszałaś jak ktoś cię woła spojrzałaś za siebie i ujrzałaś Harry'ego Style's. Tak tego Harry'ego bożyszcza nastolatek. Szczerze? Jest seksowniejszy na żywo niż na plakacie czy zdjęciu.
-O ja to ty bożyszcze nastolatek
-Tylko nie krzycz proszę
-Nie mam na to powodu 
-Jak to nie słyszałaś o nas?
-Słyszałam ale wolę Rocka
-Ooo to mamy już coś wspólnego 
-Najwyraźniej. To jak jedziemy 
-Jedziemy
 Gdy wyszłaś zobaczyłaś tłum paparazzi i krzyczących dziewczyn. Harry złapał Cię za rękę i powiedział, że to to współlokatorka.
-Welcome in my World
-Och ci celebryci potrafią człowiekowi w głowie zakręcić-zaśmiałaś się na co Harry zareagował   podobnie.



Może trochę krótki ale przy najmniej jest proszę o komentowanie./Harroldowa 

4 komentarze: