Imagin z Harry'm cz.2
Gdy dojechaliście do domu Harry'ego nie mogłaś uwieżyć, że będziesz tu mieszkać.
-To ty tu mieszkasz??
-Tak. Ładny prawda
-Ładny to mało powiedziane. Zaparło mi dech w piersiach.
-Cieszę się, że się podoba.
Weszliście do domu wystrój był ładniejszy od ogrodu pełnego twoich ulubionych kwiatów. Harry pokazała Ci twój pokój a ty zamarłaś
A gdy zobaczyłaś łazienkę wyszłaś z siebie i stanęłaś obok
-Jejciu to wszystko moje
-Tak pokój z łazienką jest twój
-Dziękuję
-Nie ma za co naprawdę. Jesteś głodna?
-Nie. Na razie
-Ok. To się wypakuj, a i czuj się jak w Polsce w domu
-Hmm no nie wiem
-Czemu za dużo luksusów
-Ha ha
Gdy się wypakowałaś na dnie walizki zobaczyłaś kopertę a w środku list
Gdy babci umierała kazała dać Ci ten naszyjnik gdy będziesz już gotowa
Na dnie koperty ujrzałaś naszyjnik bardzo się wzruszyłaś, bo to ostatnia rzecz po twojej ukochanej babci. Po pewnej chwili wybuchłaś płaczem i usłyszałaś jak otwierają się drzwi szybko wytarłaś oczy lecz łzy napływały Ci do oczu
-[T.I.]czemu płaczesz
-Bo...bo. Nie dokończyłaś bo poczułaś ciepło Harry'ego
-Tak piękna dziewczyna jak ty nie może płakać
Na twojej twarzy zagościł uśmiech
-To co powiesz dlaczego płaczesz
-Bo ten naszyjnik jest po mojej babci. Jest to jedyna rzecz która została mi po babci
-Łzy szczęścia?
-Tak. Mam prośbę
-Jaką?
-Mogę się do ciebie przytulić?
-Jasne
Po uścisku pełnego uczucia zeszliście na dół, aby zamówić pizze
*kilka miesięcy później*
Twoje relacje z Harrym są bardzo dobre jesteście przyjaciółmi, a Harry już nie chce twojego czynszu. Jest godzina 20:00 wracasz od koleżanki, wchodzisz do domu Harry'ego nie ma,
nagle usłyszałaś jakby coś spadło pomyślałaś, że to może włamywacz do ręki wzięłaś kij bejsbolowy i czym prędzej wbiegłaś do sypialni Harry'ego bo z tam tond usłyszałaś szelest to co zobaczyłaś było szokujące zobaczyłaś tam Harry'ego uprawiającego seks z jakąś blondyną chciałaś się wycofać ale Harry Cię zauważył
-Ja przepraszam przed chwilą przyszłam i usłyszałam jak coś spadło i pomyślałam, że to złodziej.-Mówiłaś jak katarynka, a blondyna zabijała Cię wzrokiem- Ja już pójdę.
Zadzwoniłaś do Lou bo on był jedynym wsparciem
-Halo
-Hej Louis jesteś w domu
-A co? Coś się stało?
-Nie tylko...Jesteś w domu czy nie potrzebuję gdzieś przenocować
-Ok jasne wpadaj ale co się stało?
-Powiem Ci jak przyjdę
-Ok to czekam.Pa
-Papa
*U Louisa*
-No to powiesz co się stało
-No to o 20:00 przyszłam do domu usłyszałam jak coś spada na ziemię odgłos myślałam, że to złodziej więc wzięłam kij bejsbolowy i czym prędzej weszłam do pokoju Harry'ego i zobaczyłam go jak uprawiał seks z jaką blondyną która zabiła mnie wzrokiem
-Bolało?
-Nie wcale może trochę
-Kochasz go
-Szczerze?
-Tak
-Tak. Kocham go jak cholera ale to nie odwzajemnione uczucie
-Co ty gadasz on Cię kocha zawsze jak do niego dzwonisz to cieszy się jak dziecko on by dla Ciebie wszystko zrobi
-Naprawdę?
-Noo
-Ale to i tak nie ma znaczenia bo on ma już inną
-On z nią jest tylko po to aby nie myśleć o tobie
-Och. Ja już pójdę się położyć. Dobra noc
-Dobra noc
*następnego dnia*
Usłyszałaś wibrację szybko wyjęłaś swojego i phone'a dostałaś sms'a od hazzy
,,Przepraszam za wczoraj. Chodź do domu muszę ci coś powiedzieć"
Czym prędzej wstałaś i na palcach wyszłaś z mieszkania Tommo. Doszłaś do domu
-Hej-krzyknęłaś
-O hej
-To co mi chciałeś powiedzieć?
-[T.I.] bo ja
Nagle ktoś zadzwonił do drzwi
dzięki za komentarze pod 1 cz. /Harroldowa
.jpg)

będzie 3cz.?
OdpowiedzUsuńTakk raczej tak
UsuńSuper
OdpowiedzUsuńCo dalej kto zadzwonił pewnie ta blondyna. Nie lubie jej
OdpowiedzUsuńAle się skończyło a 3cz bedie co nie?
OdpowiedzUsuńTeż jestem ciekawa co dalej? A ta blondi to wogóle, nie powinna startować do Hazzy
OdpowiedzUsuń